Posts tagged ‘Michael Cunningham’

3 February 2012

Celui à qui je dois tout

Notre site est dédié essentiellement à la littérature française et polonaise, néanmoins la parution du nouveau roman de Michael Cunningham, nous oblige à déroger à ce principe.

Si, après de nombreuses années d’une certaine lassitude provoquée par les lectures obligatoires de tout cursus scolaire, j’ai commencé à vraiment me passionner  pour la littérature, au point de constater avec étonnement un jour que « vivre sans lecture est dangereux »[1], c’est grâce à Michael Cunningham et à son inoubliable ouvrage de fiction – Un maison du bout du monde (1990), roman à quatre narrateurs où histoire singulière rime parfaitement avec portraits psychologiques approfondis  de personnages hors du commun.

 Né en 1952, cet auteur américain doit sa popularité mondiale surtout au roman Les Heures (prix Pulitzer 1999) amplifiée encore par sa très réussie mise en écran dirigée par Stephen Daldry avec dans les rôles principaux : Meryl Streep, Julianne Moore et Nicole Kidman (Oscar 2002 – meilleure actrice). Le sixième roman de cet écrivain à succès, Crépuscule (By Nightfall), vient de paraître en France (le 2 février 2012).

Mariés depuis une vingtaine d’années, Peter, galeriste, et Rebecca, éditrice d’une revue d’art, mènent un train de vie aisé à Manhattan. Cette existence bien paisible – rythmée par le travail, des sorties culturelles et quelques rares appels de leur fille installée depuis peu à Boston – bouleverse inopinément l’arrivée du jeune frère de Rebecca, surnommé significativement Mizzy (erreur). D’une apparence physique androgyne, le jeune homme en proie à la drogue ramène dans le quotidien des deux New-yorkais un souffle de déséquilibre qui remettra en question la solide structure de leur couple jusqu’à menacer sérieusement ses fondements.  La présence de Mizzy conduira en outre le père et le mari exemplaire à questionner sa vie actuelle.

Est-ce le mal de la jeunesse qui poussera Peter à se décider à des actes qu’il ne pensait jamais entreprendre ? Est-ce plutôt son penchant envers l’insouciance perdue progressivement avec l’âge qui influencera considérablement son attitude ? Est-ce peut-être des attirances jusqu’à lors inavouées qui conduiront le galeriste quadragénaire à perdre complètement la raison ?

Michael Cunningham signe encore une fois un roman remarquable, excellant à tisser des portraits singuliers qui loin d’être de simples personnages de papier continuent à vivre dans le psychisme des lecteurs même après avoir lu la dernière phrase. Car le romancier, tel un démiurge, a su « souffler dans leurs narines un souffle de vie » de manière à les transformer en de réels êtres vivants. Reste seulement à vous inviter à faire leur connaissance. Reste seulement à vous garantir que vous en serez enchantés.


[1] M. Houellebecq, Plateforme, Flammarion, 2001.

Texte et photos : Pawel Hladki

3 February 2012

Ten, któremu wszystko zawdzięczam.

Nasza strona internetowa jest co prawda poświęcona głównie literaturze francuskiej i polskiej, niemniej jednak ukazanie się najnowszej powieści Michaela Cunninghama zdaje się stanowić wystarczający powód do odstąpienia od tej reguły.

To właśnie dzięki Michaelowi Cunninghamowi i jego powieści o czteroosobowej narracji  Dom na krańcu świata – doskonale splatającej fabułę z wnikliwie nakreślonymi portretami psychologicznymi postaci – zacząłem, po wielu nużących latach co poniektórymi lekturami szkolnymi, na dobre pasjonować się literaturą, ze zdziwieniem stwierdzając pewnego dnia, że „niebezpiecznym jest życie bez czytania”*.

Ten urodzony w 1952 roku amerykańskiego pochodzenia autor zdobył międzynarodową popularność głównie dzięki bestsellerowej powieści Godziny (Pulitzer 1999), wzmożoną poprzez jej bardzo udaną ekranizację w reżyserii Stephena Daldry, gdzie w rolach głównych zagrały : Meryl Streep, Julianne Moore i Nicole Kimdman (Oscar za najlepsza rolę kobiecą 2002). Szósta z kolei powieść tego poczytnego pisarza, Nim zapadnie noc właśnie ukazała się na rynku wydawniczym we Francji i w Polsce.

Małżeństwo z ponad dwudziestoletnim stażem – Peter, pracownik galerii, i Rebecca, wydawca magazynu artystycznego – wiedzie spokojne życie na Manhattanie. Tę niczym nienaruszoną egzystencję, odmierzaną rytmem pracy, kulturalnych eventów i nieczęstymi telefonami od niedawna zamieszkałej w Bostonie córki, zaburza nieoczekiwany przyjazd młodego brata Rebecci o znaczącym przezwisku Mizzy („pomyłka”). Od pewnego czasu borykający się z narkotycznym uzależnieniem, o androginicznym wyglądzie młody mężczyzna wprowadza bowiem w monotonie codzienności nowojorskiej pary powiew destabilizacji, który znacząco zachwieje solidną – zdawałoby się – strukturą ich związku, zdołając naruszyć zresztą jego fundamenty. Obecność Mizziego doprowadzi ponadto wzorowego małżonka i ojca do zakwestionowania jego dotychczasowego życia.

Być może to właśnie tęsknota za młodością skłoni Petera do kroków, o których podjęcie nigdy by się nie podejrzewał. Być może to raczej pociąg za utraconą z wiekiem beztroską znacząco wpłynie na jego zachowanie. Być może to dotąd niewyznane skłonności doprowadzą czterdziestotrzyletniego pracownika galerii do całkowitego zatracenia rozumu.

Michael Cunningham raz jeszcze napisał niezwykłą powieść, celując w konstrukcji psychologicznych portretów bohaterów, którzy, dalecy od bycia jedynie zwykłymi postaciami z papieru, żyją w pamięci czytelnika  nawet po przeczytaniu ostatniego zdania książki. Z demiurgicznym talentem powieściopisarz tchnął bowiem w ich nozdrze cień życia przekształcając je w żyjące istoty.

Pozostaje jedynie zachęcić was do zapoznania się z nimi. Pozostaje jedynie zapewnić, ze będziecie oczarowani tę oto nową znajomością.

* M. Houellebecq, Plateforme, Flammarion, 2001

Tekst : Paweł Hładki

Rysunek : Agata ‘Asabolt’ Sierzchuła